
Nie mam wytłumaczenia dlaczego tak długo nie dawałam znaku życia na blogu. Fakt miałam dużo pracy i do tego chyba na koniec zimy zapadłam w głęboki sen zimowy. Niedźwiedzie się obudziły a ja poszłam spać. No cóż dopadło mnie zmęczenie jeszcze" przed wiosenne". Przez mojego wewnętrznego lenia, krokusy zdążyły przekwitnąć a na krzewach i drzewach zamiast pąków są już listki chociaż jeszcze bardzo maleńkie.
Całe szczęście zdążyłam z przygotowaniami do świąt. Mieszkanie posprzątane i nawet udało mi się stworzyć parę drobiazgów.
Wiosenna kura i wiosenny kogut oczywiście ptaszyna ze swoim domkiem, a na koniec nie mogło sie obyć bez pisanek.
CHCIAŁABYM WSZYSTKIM ZŁOŻYĆ ŻYCZENIA ZDROWYCH, SPOKOJNYCH I PEŁNYCH MIŁOŚCI I SZCZĘŚCIA ŚWIĄT WIELKANOCNYCH W GRONIE RODZINNYM I PRZYJACIÓŁ.